Home Nurkowanie ... Wyjechali na wakacje ... czyli o luzowaniu na urlopie


My Popularity (by popuri.us)
Wyjechali na wakacje ... czyli o luzowaniu na urlopie Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Środa, 25 Luty 2009 00:00

Jaka jest recepta na odpoczynek od codziennych spraw? Jaki powinien być urlop, żeby po powrocie można było powiedzieć, że to był dobry czas i wlał w nas siłę na kolejne dni?
Po pierwsze: dobre towarzystwo. Jeśli ten warunek jest spełniony to wszystkie pozostałe będą rozwiązywały się mimo woli.
Po drugie: trzeba wyjechać, całkowicie w stu procentach. Zostawić za sobą problemy, codzienny pośpiech.
Po trzecie: wyluzować, zwolnić, pozwolić żeby rzeczywistość zaczęła przepływać obok ciebie.

Już na lotnisku wszystko zaczęło się klarować, bowiem ekipa TechDive Rec spotkała się w komplecie po raz pierwszy. Maćka mieliśmy już okazję poznać wcześniej na kilku spotkaniach w Szlafroku. Pawła znaliśmy tylko z opowiadań. Tak naprawdę już po kilku chwilach wiedzieliśmy, że na pewno nie będziemy narzekać na towarzystwo.
Start samolotu nieco się opóźnił, kilku gości zbyt mocno wyluzowało się już na lotnisku, chodzenie zaczęło sprawiać im lekkie kłopoty i już mieliśmy obsuwę! My zaczęliśmy się luzować w powietrzu. Już gdzieś nad Turcją byliśmy wyluzowani na maxa. A to był przecież początek naszej eskapady, początek tak dobrze zapowiadającego się dnia. Co to będzie się działo dalej?!

Luzowanie kontynuowaliśmy jadąc samochodem do Dahab. Na lotnisku w Sharm, do naszej WESOŁEJ gromadki dołączył Kurczak (Krasnal). Na początku bardzo niechętnie, ostrożnie, bo jutro rozpoczyna kursowe nurkowania techniczne i takie tam ..., nie chciała przyłączyć się do degustacji różnych napojów zakupionych na strefie. Ale kto by się oparł namową tak sympatycznej zgrai. Już po kilku minutach luzowała razem z nami!

Podróż upłynęła jakoś błyskawicznie i całe szczęście, bo już nas zaczęły boleć brzuchy od nieustannego śmiechu. Niespodziewanie zatrzymaliśmy się przed naszym ekskluzywnym hotelem GOLDEN EUROPE. W recepcji rejestracja szła nam jakoś opornie. Ciągle KTOŚ nam chował różne niezbędne rzeczy, a to paszport, a to długopis, a to znów paszport. I długopisy też nie chciały działać jak zwykle (! pisały odwrotną stroną?!). W końcu się jedna k uporaliśmy ze wszystkimi przeciwnościami i wylądowaliśmy w naszych pokojach.

Odpoczynkiem nie było nam jednak dane się cieszyć długo. Pojawił się Chochor, witając swoją sekcję rekreacyjną. Ponieważ właśnie zaczynali z Golasem jakieś żarełko w AliBabie, mieliśmy się dołączyć , jeśli oczywiście siły pozwolą. I o dziwo! Zaskoczenie! Wszyscy stawiliśmy się po pięciu minutach w komplecie. Jacyś zupełnie nowi, jacyś odświeżeni tacy,odrodzeni jak feniks z popiołów. Wrzuciliśmy coś niecoś na ząb.

Już od pierwszego posiłku Maciek zaczął swoją przygodę z zupą cebulową. Od tej pory w każdej knajpce ordynował cebulową. Jakaż to, okazało się, różnorodność zawartości i konsystencji, jaka feria smaków! Każda z zup zajmowała po skosztowaniu określone miejsce w rankingu. Pod koniec wyjazdu został ogłoszony przez twórcę rankingu, zwycięzca tej konkurencji. A kto wygrał? O to musicie już zapytać samego Maćka. Z pewnością bardzo chętnie udzieli porady gdzie w Dahab można zjeść dobrą cebulową.

Wkrótce okazało się, że naszego luzowania jeszcze nie nadszedł koniec. Wieczorem impreza na plaży! Urodziny Honzy!
Ale więcej szczegółów dotyczących tego wieczoru nie będzie... Może nie do końca pamiętam, a może... Nieee, nie! Jutro zaczynamy nasze nurkowania z Chochorem. Trzeba zachować siły na dalszy ciąg luzowania.

Poranne śniadanie na tarasie. Każdy nieco oszczędny w słowach. I jedzenie nie cieszy się zbytnim powodzeniem. Całe szczęście towarzystwa dotrzymywał nam Golas ze swoją panną i ożywiał co nieco to ponure towarzystwo. Na klarkowanie sprzętu byliśmy umówieni z Chochorem w Planecie na godzinę dziesiątą. Tego dnia mieliśmy w planie dwa nurkowaia na Lght House. Sprawdzenie sprzętu, wyważenie i ogólnie odpoczynek po długiej podróży i intensywnej aklimatyzacji.


Komentarze


B
i
u
Quote
Code
List
List item
URL
Autor *
e-mail dla weryfikacji
Kod antyspam   
ChronoComments by Joomla Professional Solutions
Dodaj komentarz


Google Map
ContentMap by Turismo.eu
See also:
Newer news items:

 


Valid XHTML and CSS.




Sponsorem serwisu jest firma r4t system sprzedawca systemów oświetlenia przeznaczonego dla płetwonurków. W ofercie firmy znajdują się produkty prawie wszystkich wiodących producentów latarek nurkowych (Scubapro, Technisub, UK, Princeton Tec, Halcyon, Yellow Diving, Lola, Green Force, Cressi). Zapraszamy do sklepu internetowego gdzie można zapoznać się z pełną ofertą oświetlenia nurkowego: latarki LED, latarki Xenonowe, latarki halogenowe, latarki awaryjne, głowice HID, akumulatory, akcesoria i części zamienne. Oprócz oferty handlowe na stronach r4t system znajdują się najnowsze informacje dotyczące oświetlenia nurkowego, opisy sprzętu, testy i porównania.