Ostatnio komentowane
| Nurkowanie na Hańczy |
|
|
| Wpisany przez Administrator |
| Sobota, 07 Lipiec 2007 00:00 |
Wreszcie się doczekaliśmy! To będzie nasze pierwsze nurkowanie po ubiegłorocznym kursie, pierwsze w tym roku, pierwsze w Polsce, pierwsze na Hańczy, pierwsze z ekipą OceanX. Dużo tych pierwszych razów! Jesteśmy jednak optymistycznie nastawieni, nawet wbrew pogodzie jaka panuje od kilku dni w Warszawie i wbrew prognozom na nadchodzący weekend w okolicach Suwałk. W strugach deszczu wyruszamy późnym popołudniem sprzed biura OceanX. W samochodach GPS nastawiony na Błaskowizne. Podróż upływa nam od postoju do postoju - trzeba przecież dać odpocząć wycieraczkom. Póżną nocą docieramy do Gospodarstwa Agroturystycznego u Słowikowskich. Hańcza wita nas deszczem. O poranku ręce opadły całkowicie. Wiało tak, że deszcz padał poziomo. Doszliśmy do wniosku, iż może być już tylko lepiej. Jedyne co nas pocieszało to, że pod wodą padać nie będzie. Zjedliśmy leniwie śniadanie, trochę się poobijaliśmy i koło południa zdecydowaliśmy się na nurka. Pod wodą nie było tak źle, widoczność około 4-5 metrów, woda dosyć zimna, zwłaszcza poniżej termokliny. Podczas nurkowania przyszło nam walczyć trochę ze sprzętem i trochę z własnymi brakami, zwłaszcza dały się we znaki problemy z utrzymaniem pływalności. Koniec końców po nurkowaniu mordy były jednak roześmiane. Nawet padąjacy cały czas deszcz, już nam nie przeszkadzał. Na drugiego nurka nie było już w dniu dzisiejszym chętnych. Coś jednak trzeba robić! Padła propozycja - Stańczyki! Od pomysłu szybko przeszliśmy do wykonania. I tak przyszło nam, oczywiście w deszczu, podziwiać wspaniałe wiadukty kolejowe w Stańczykach. Trzeba przyznać imponujący widok. W drodze powrotnej jeszcze karkołomne poszukiwanie czynnego sklepu. Musieliśmy uzupełnić paliwo na nadchodzący wieczór. Przed nami jeszcze bowiem kolacja i nocne nurków rozmowy... Następny dzień nie przyniósł żadnej odmiany w pogodzie. Lało cały czas! Ale około południa zaczęło się trochę przejaśniać. Pojawiały się momenty gdy przestawało padać. Bardzo szybko wykorzystać tą odmianę aury. Klarowanie szpeju i do wody! Warunki pod wodą były takie same jak w dniu poprzednim, ale samo nurkowanie było dla nas znacznie przyjemniejsze. Może dlatego, że nie było już tylu niewiadomych co w dniu poprzednim a może dlatego, że zdążyliśmy się już oswoić ze sprzętem. Humory po nurkowaniu były znakomite, ale na drugie podejście zdecydowało się tylko kilka osób. Po obiedzie znaleźliśmy trochę czasu na krótki spacer po okolicy i kilka fotek pięknych widoków. I tak dobiegł do końca nasz pierwszy nurkowy weekend w Polsce. Oczekiwania były większe, zwłaszcza jeśli chodzi o same nurkowania, ale pogoda spłatała nam figla. A ogólnie było super. Już obiecaliśmy sobie, że jeszcze tu, nad Hańczę, wrócimy. I, że z przyjemnością wybierzemy się na kolejne nurki z OceanX. Do zobaczenia pod wodą!
No flash player!It looks like you don't have flash player installed. Click here to go to Macromedia download page. Google Map ContentMap by Turismo.eu
Newer news items:
|


Komentarze